Czy warto zwiększać wkład własny?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ponieważ nie istnieje coś takiego, jak statystyczny klient. Każdy przypadek jest inny i w jednym przypadku warto a w innym nie.

Przytoczę powody, które przemawiają za zwiększaniem wkładu własnego, oraz te, które przemawiają za zatrzymaniem gotówki, a co za tym idzie zwiększeniem wysokości kredytu – każdy musi sobie sam odpowiedzieć na pytanie, co dla niego jest ważniejsze (w przypadku kredytów walutowych ten problem niedługo przestanie być taki istotny, ponieważ obligatoryjne stanie się posiadanie 20 procent wkładu własnego, ale pewnie i to obejdą banki, np. poprzez kredyt 2 walutowy).

Argumenty za zwiększeniem wkładu własnego:

  • zwiększę wkład własny –> zaciągnę mniejszy kredyt –> będę płacił niższe raty
  • zwiększę wkład własny –> będę bezpieczniejszym klientem dla banku –> otrzymam nagrodę w postaci niższej marży (niekoniecznie, ponieważ może się okazać, że przy niższej wysokości kredytu otrzymam wyższą marże, nawet przy większym wkładzie własnym)
  • zwiększę wkład własny przynajmniej do tego poziomu, aby nie płacić ubezpieczenia niskiego wkładu własnego.

Argumenty dla nie zwiększania wkładu własnego to bezpieczeństwo finansowe – „dźwignia finansowa”, czyli wszystkie te wykresy, które przedstawiają „doradcy finansowi” przy okazji sprzedawania kredytu. Kredyt hipoteczny zaciąga się najczęściej na 30 lat w ratach równych, najczęściej jest to kredyt na pierwsze mieszkanie „ognisko domowe”.

Według mnie najważniejsze jest bezpieczeństwo finansowe i tym kryterium powinniśmy kierować się ustalając wysokość wkładu własnego. Wiadomo, że jak weźmiemy większy kredyt, to poniesiemy koszty wyższych odsetek, ubezpieczenia niskiego wkładu własnego i inne z tym związane, ale zawsze należy zachować pewną kwotę pieniędzy – coś w postaci poduszki finansowej. Wypadałoby, aby ta poduszka finansowa wystarczyła na oszczędne funkcjonowanie gospodarstwa domowego przez 6 – 12 miesięcy. Tyle czasu powinno wystarczyć, aby w przypadku utraty pracy stanąć na nogi i znaleźć nową pracę. Posiadanie takiej poduszki finansowej pozwoli nam spokojnie spać w nocy.

Usłyszę argument, że większy kredyt wyższe koszty – zgadza się, ale kredyt nie spłaca się kilka lat – mogę z wysokim prawdopodobieństwem stwierdzić, że prędzej rozstaniecie się z 2 połową, niż z bankiem. Kredyt to „małżeństwo z rozsądku” na długie lata. Można zmieniać banki, ale zadłużenie należy spłacić co do grosza. Weźmy taki przykład. Mieszkanie kosztuje 500 tys. zł a klient ma 100 tys. wkładu własnego. Niski wkład jest ubezpieczany powyżej LTV 90 procent a kredyt jest w PLN na 30 lat – raty równe. Klient decyduje się zainwestować cały wkład własny w mieszkanie i zaciągnąć 400 tys. kredytu – oprocentowanie wyniesie 5,5 procenta a rata 2271 zł. W przypadku gdy zachowa poduszkę finansową 50 tys. zł to rata dla kredytu 450 tys. zł i oprocentowaniu wyższym – 5,6 procent wyniesie 2583 zł. Wiadomo, że te 50 tys. zł nie będą trzymane w skarpecie, ale powiedzmy na lokatach, czy koncie oszczędnościowym – oprocentowanym około 4 skali roku, co daje odsetki miesięczne około 167 zł, czyli płatność miesięczna wyniesie 2416 zł. W drugim przypadku miesięcznie płacimy o 145 zł więcej, ale za to to unikamy sytuacji, że żyjemy z miesiąca na miesiąc, a na koncie nie przybywa nam pieniędzy.

Oczywiście, jeżeli w przyszłości polepszy się nam sytuacja finansowa – można rozważyć nadpłatę kapitału – ale tylko w wypadku, gdy nie znajdziemy lepszego zajęcia dla naszych pieniędzy, np. inwestycje na giełdzie, czy np. zakup samochodu. Niedawno zadzwonił do mnie klient, któremu kilka miesięcy temu załatwiłem kredyt hipoteczny z dość atrakcyjnym oprocentowaniem - klient nie skonsultował się ze mną i nadpłacił 50 tys. kredytu. Teraz chce kupić samochód – oczywiście na kredyt. Ma do wyboru, albo znowu zaciągnąć pożyczkę hipoteczną (wyższe oprocentowanie, koszty przyznania kredytu), lub wziąć kredyt konsumpcyjny, czy samochodowy – i płacić dużo wyższe oprocentowanie, niż kredytu hipotecznego.

Nasi doradcy oferują profesjonalną pomoc - zapraszamy do kontaktu! \