NBP nie zamierza interweniować na franku

Prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka uważa, że nie ma wielkiego zagrożenia masowym niespłacaniem kredytów zaciągniętych we frankach szwajcarskich. Jest też przeciwny podwyższaniu stóp procentowych w najbliższym czasie.

Prezes mówił, że sytuacja w Polsce jest dużo lepsza niż na Węgrzech, gdzie rząd zdecydował się zamrozić kursy walut. - Tam już blisko 10 procent kredytobiorców nie jest w stanie spłacać pożyczek. U nas banki chwalą się, że kredyty we franku są spłacane najsumienniej - mówi Belka.

Zdaniem prezesa NBP, w analizie sytuacji osób, które spłacają kredyty we frankach ważniejsza od ceny franka jest wysokość stóp procentowych i to, że stopy te są zmienne. Marek Belka dodaje też, że kredytów w walutach obcych udziela się tym, którzy mają wyższą zdolność kredytową.

Kurs franka szwajcarskiego przekroczył wczoraj 3 złote 33 grosze. To jeden grosz mniej od rekordowego poziomu z lutego 2009 roku.

Osoba, która przed trzema laty wzięła 200 tys. złotych kredytu, ma dziś do spłacenia prawie 320 tys. złotych. To raczej nie koniec wzrostu spowodowanego umocnieniem szwajcarskiej waluty.

więcej aktualności